Piąta Fala - Rick Yancey

"Byliśmy szczęściarzami. Przeżyliśmy wstrząs elektromagnetyczny, zatopienie wybrzeży, zarazę, która zabiła wszystkich naszych bliskich i znajomych. Pokonaliśmy przeznaczenie. Spojrzeliśmy śmierci w twarz, a ona mrugnęła pierwsza. Wydawało się, że powinniśmy czuć się odważni i niezwyciężeni. Nic z tego."



Wydawnictwo: Otwarte 
Rok wydania: 2013 
Ilość stron: 506

Tłumaczenie: Marcin Wróbel


Pierwsza fala. Ciemność. Druga fala. Powódź. Trzecia fala. Zaraza. Czwarta fala. Uciszacze.

Przez ponad sześć tysięcy lat obcy obserwowali Ziemię. Wojna rozpoczęła się wraz z pojawieniem się na orbicie statku-matki. Pierwsza fala pozbawiła wszystkich elektryczności. Trzecia zgładziła siedem miliardów ludzi na całej kuli ziemskiej. 



Główną bohaterką książki jest Cassiopeia Sullivan. Straciła ona wszystkich bliskich i żyła w przekonaniu, że jest ostatnią osobą na planecie. Matka zginęła w wyniku trzeciej fali, ojciec - czwartej, braciszka zabrali żołnierze do miejsca, które uważali za najbezpieczniejsze. Jedyną rzeczą jaka jej pozostała był pluszowy miś jej małego braciszka. Samotnie przemierza Stany Zjednoczone aby go odnaleźć. Pewnego dnia zostaje postrzelona w nogę i budzi się w nieznanym miejscu w towarzystwie nieznajomego Evana Walkera - skromnego chłopaka ze wsi, który przeżył inwazję. 



Benjamin Parish został zarażony w trzeciej fali, był jednym z niewielu osób które przeżyły infekcję wirusem. Trafił do wojskowego fortu z przydomkiem Zombie i z wszczepionym tajemniczym chipem w szyję. Robi wszystko aby zapomnieć o śmierci swojej małej siostrzyczki i aby zniszczyć Przybyszów. Pewnego dnia w jego drużynie pojawia się pięcioletni chłopiec z przydomkiem Nugget. Ben robi wszystko aby go ocalić. 



Książka jest jedną z najbrutalniejszych młodzieżowych dystopii jakie miałam okazję czytać. Śmierć drugiego człowieka jest tu na porządku dziennym. Wielkie brawa dla autora z świetnie wykreowany świat - szczególnie realnie przedstawieni zostają kosmici. Akcja trzyma czytelnika w napięciu aż do ostatnich stron powieści, pomimo tego, że rzeczą która mnie okropnie zdenerwowała już po skończeniu czytanie było to jak przewidywalna jest ta książka!  Po połowie nie trzeba jej nawet kończyć bo wiadomo co wydarzy się dalej, lecz akcja nadal jest bardzo wciągająca. Kolejną rzeczą która mi przeszkadzała była zbyt duża wielowątkowość. Autor rzuca czytelnika od razu na głęboką wodę, przez pierwsze pięćdziesiąt stron w ogóle nie orientowałam się w akcji. Co chwilę przeskakujemy od Cassie do Bena w dwa różne światy. No i wątek miłosny jest wręcz fatalny.

Pomimo tych kilku wad naprawdę gorąco polecam zapoznanie się z tą pozycją. Jest to intrygująca historia, jedna z niewielu młodzieżówek w której schematy nie powielają się, przynajmniej nie w tak dużym stopniu jak np. w "Szklanym Tronie" gdzie to aż odtrąca. Jest to coś świeżego i myślę, że wiele osób zainteresowała by ta książka. 

Ocena:
7/10

Nina.
Instagram (@impresjalnie) Facebook

2 komentarze :

  1. Świetny post i śliczne zdjęcia! :)
    ja juz obserwuje i zapraszam do mnie
    nowy post
    dblazkowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka